INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziomka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziomka. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2013

Po i Ziomka

    Na spacerze w lesie otrzymały swoje imiona. To była ich pierwsza przechadzka na smyczach. Szybko skojarzyły, że zdecydowanie lepiej iść przodem niż być ciągnięta za pomocą jakiegoś sznurka. bez obaw krew się nie lala ani nikt się nie dusił. Potrzebowały dziewczyny odrobinę perswazji i cierpliwości. Teraz dają sobie doskonale radę bo kumate są bestie. Mój dom znów rozbrzmiewa tupotem małych stóp. Po kilku dniach nauczyły się chodzić po schodach i pełno ich wszędzie. Już wyraźnie widać różnice w charakterach, temperamenty maja podobne. Mniej siusiają w domu i raczej w łazience na płytki co jest wielka ulga przy drewnianych podłogach.. Częściej załatwiają swoje potrzeby na dworze. po prostu dorastają.
Uwielbiają pieszczoty. Gdy tylko wyciągam do nich dłonie kładą się na plecach i dają dotykać swoje nabrzmiałe od jedzonka brzuszki. Wiją się przy tym jak małe robaczki. Już samodzielnie wychodzą na podwórko i baraszkują w trawie . Przez to, ze są tak małe musiałam zabezpieczyć płot siatką ogrodniczą aby nie przelazły na ulicę. Teraz jestem dużo spokojniejsza. Pragnę dla nich opiekunów idealnych. Wysyłam więc dobrą energię w świat.







PO

Ziomka

poniedziałek, 8 lipca 2013

Powroty

  lobię je i jednocześnie nienawidzę. Po domu ( pomimo usilnych starań syna ) walają się kłęby kurzu, chata ma pachnie obcością a pościel choć wydawała się pozostać świeżą  przed wyjazdem tylko do pralki się nadawała. Kilka prań za mną, lifting domu i trawnika. Kocham mój dom, lubię go pielęgnować.
Trudno jest zachować ład przy ( obecnie) sześciu psach w domu. Na szczęście kot mój większość dnia i nocy spędza po za domem.
Człek wyjedzie się odprężyć i wraca w kierat zajęć, które z radością porzucił. Zajęć rzecz jasna jest więcej i co niemiara.
Trzy szczenięta : Salsa, Po, Ziomka - siostry znalezione wczoraj przy stawie za Biblioteką Miejską, Luzik, Sonia i rzecz jasna Gandzia.Moja wesoła gromadka . dzisiaj Wszystkie szczeniaki zabraliśmy do lasu na długi spacer. Maluchy muszą obyć się ze smyczą i obrożami. Dały wszystkie radę. Teraz śpią i mam nadzieję, że noc będzie też spokojna jak wieczór :)
Przedstawiam wam moje nowe nabytki 


Po i Ziomka

Po

Ziomka

Salsa

Placek Salsa



  Salsa wraz z mamą wyszła z lasu i postanowiła zamieszkać u jednego Pana w szopie. Pan zadzwonił do nas. Ewelina pojechała i zapakowała psią porzuconą ( teraz to wiemy na bank) rodzinkę.  Kaja ( mama Salsy) niestety miał ropomacicze i trzeba było psinki rozdzielić. Salsa zamieszkała na chwilę u Eweliny a Kaja pozostała u Marzeny. Dzis została przeprowadzona operacja Kai . Nie obyło się bez komplikacji. Kaja ma słabą krzepliwość krwi. Musiała powtórnie trafić do lecznicy w celu podania kroplówki i wzmocnienia opatrunków. Teraz już wszystko gra. Salsa na początku przestraszona i nieokrzesana poznaje na czym polega życie w ludzkim stadzie i doprawdy uczy się szybko. Nie piszczy na spacerze, idzie ładnie na smyczy. Po obcięciu pazurków nie drapie już tak bardzo. Nie za często poszukuje wsparcia w człowieku. zwyczajnie radzi sobie jak na szczenię przystało. Nie należę do ludzi nadmiernie rozczulających się . Daję psiakom szansę pozostania psami i radzenia sobie na miarę ich możliwości.  Miło patrzeć jak rozkwitają i wyrastają na psy pewne siebie i niezależne. mam nadzieję, że moje podopieczne takie właśnie będą.