INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

niedziela, 23 stycznia 2011

Pies w lesie

      Parę dni temu otrzymałam wiadomość o psie, który mieszka w lesie między Darżem a Rożnowem. To nie daleko. Biłam się z myślami co zrobić, jak mogę mu pomóc? Z relacji Pani, która do mnie napisała wynikało, że został on przywiązany do drzewa obok sterty śmieci. Ona go odwiązała i teraz jeżdżąc do pracy dokarmia go.Właśnie wróciłam z tego miejsca. Dobrzy ludzie postawili mu budę, są miski na karmę. Od siebie dodałam głębszy pojemnik na wodę.


Pies po tym jak samochód zaczyna zwalniać natychmiast ucieka z podkulonym ogonem  w głąb lasku, nie reaguje na przywołania, jest przerażony.




  Co możemy dla niego zrobić. Po pierwsze częste wizyty pozwolą mu się oswoić z człowiekiem i jego bliską obecnością. Zachęcam wszystkich którzy przejeżdżają drogą między Rożnowem a Darżem aby zatrzymywali się i może podrzucali od czasu do czasu coś do jedzenia i dolali wody. Jeśli będziecie jechać od strony Rożnowa to piec mieszka za drugą kępą drzew, na jej skraju już za tą miejscowością po prawej stronie drogi.

To ta kępa po prawej stronie. Po lewej stoi trójkątny  znak informujący o niebezpiecznych zakrętach.. Jak jedziemy od Rożnowa to on jest tyłam do kierunku jazdy.
   Jak go stamtąd zabrać. Po pierwsze potrzebuje on domu tymczasowego, w którym ktoś będzie mógł nauczyć go życia z człowiekiem od nowa. Wymaga to czasu i cierpliwości i odrobiny doświadczenia. Jeśli znajdę taki tom to podam mu w karmie środek usypiający, odczekam i zabiorę biedaka. Bez ludzkiej pomocy psiak nie da sobie rady.

sobota, 22 stycznia 2011

Dwaj bracia Łatek i Rambo


   Zdjęć chyba podpisywać nie muszę:)   Chłopaki pochodzą z Krępska maja ok. 8 miesięcy. Są nierozłączni, bardzo się kochają. Nie zwyczajni mieszkać w budzie na łańcuchu. Powsinogi.  Trwają wysiłki poszukiwania ich właścicieli..

Tiger

         Mieszaniec boksera. Zabiedzony, wychudzony. Nie przepada z innymi przedstawicielami swego gatunku. Toleruje tylko Bohemę, z która został podjęty przez SM. Szkoda, bo to niezwykle karny psiak. Przy odpowiednim podejściu można z nim zrobić wszystko. Bardzo dobrze reaguje na polecenia.

Bohema




   Bohema to przeurocza młoda sunia, która doskonale dogadała się z towarzyszami niedoli. Do przytuliska trafiła razem z Tigerem. Sunia jest wielkości teriera walijskiego. Mała , zabawna, niekłopotliwa. Czy znajdzie swoje szczęście? Mam nadzieję, że już niedługo :) Ma niezwykłe umaszczenie i fantastyczny charakter. Potrafi chodzić na smyczy.

piątek, 21 stycznia 2011

To jak ostatnia posługa

    Nadchodzi kolejny spacer z psami, który może się dla nich okazać ostatnim w ich życiu. Czuję się jak kat przed egzekucją, który zapytuje skazańca- Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?

Niewiele mogę. Zapnę cię na smycz i poprowadzę ścieżką przez las abyś mógł rozkoszować się tymi wszystkimi zapachami. Zobacz tam przemknęła sarna. Podnosisz łeb do góry, wspinasz się na przednich łapach, łapiesz w nozdrza zapach zwierzyny. Czasami mam ochotę cię puścić abyś mógł pobiec. Dokąd byś uciekł. Nikt cię nie chce, nikt nie szuka.
Pogłaskam cię po grzbiecie, przytulę i rozczochram włosy na głowie. Ukradkiem nakarmię, może to twój ostatni godnie spożyty posiłek. Na razie nie musisz walczyć o resztki w schroniskowej rzeczywistości.
Zrobię ci zdjęcia w tej leśnej scenerii, na zawsze w moim komputerze zostanie po tobie pamiątka, bo w sercu twego byłego właściciela miejsca na miłość do ciebie już nie ma. Nie ma jej w sercach tysięcy ludzi. 
Pożegnam się z tobą i twoimi braćmi bo już nigdy się nie zobaczymy. Nie obejrzę się z siebie.
Muszę razem z Aliną ( 15lat) i Patrycją ( 14 lat) przed każdym takim spacerem znaleźć w sobie siłę i jechać tam i nie płakać przez cały czas. To jeszcze dzieci. Podziwiam je, że mają siłę być tam ze mną w takich chwilach. Ile takich spacerów przed nami ? Oby jak najmniej.......

Następne znajdy


   Zatyka się Baiałuń. Siedem bud ma swoich rezydentów. Mam informacje, że dwa poprzednie psiaki na pewno pochodzą z Krępska i tam mają swych właścicieli. Postaram się ustalić miejsce ich zamieszkania i jak się uda porozmawiam z nimi.Czas działa na niekorzyść psów. Jestem przekonana, że transport do Białogardu tuż, tuż :(
 Gratuluję niefrasobliwości, głupoty ( czas rzeczy nazywać po imieniu) i braku odpowiedzialności tym wszystkim pseudo właścicielom psiaków, które wylądował w Bialuniu. Ręce opadają.

czwartek, 20 stycznia 2011

Dwa kolejne psiaki trafiły do Baiłunia



      Dostałam dzisiaj informacje o dwóch psach, które zamieszkały w budach w przytulisku. Razem jest już tam pięć psów co może oznaczać tylko jedno. Oba błąkały się przy szkole w miejscowości Krępsko. Podobno to chłopaki. Jutro jadę zobaczyć i porobię lepsze zdjęcia. Z nadaniem imion też muszę poczekać.  Na Hajdi i Gucia są chętni w Niemczech. Ostateczna decyzja zapadnie dzisiaj wieczorem. Trzymajcie kciuki.