Wczoraj otrzymałam zdjęcia Hajdi z nowego domku. Została ona adpoptowana przez czytelniczkę mojego bloga. Oto kilka słów o Irze.
"Od pierwszego momentu jak zobaczyłam jej zdjęcie spodobała nam się
bardzo,ale decyzję musieliśmy podjąć po zastanowieniu,ponieważ mamy w
domu pieska i obawialiśmy się jak on przyjmie nowego lokatora,i jest
wszystko ok .Sunia jest wspaniała, ciekawa wszystkiego opiekuje się
naszym "staruszkiem"jest grzeczna nie sprawia żadnych kłopotów i oby tak
było dalej jedynie co to na razie nie chce sama zostać w domu i nie chce
ruszać się bez swojego pana, który zabrał ją z Białunia, ale mam
nadzieję,że powoli zacznie się przyzwyczajać do nowych
warunków.Pozdrawiam Jola "
Jeśli Psinka jest ma choć odrobinę krwi chodika to takie zachowanie jest usprawiedliwione. Ja zresztą też byłabym wpatrzona w kogoś kto mi życie uratował:)
Poproszę o tylko takie informacje na temat psiaków, kotów i wszelkiego zwierza i o kochających właścicielach !
INTERWENCJE
- akcje charytatywne (27)
- edukacja (11)
- interwencje (11)
- pogaduszki (235)
- w nowym domu (114)
- wolontariat (60)
czwartek, 3 lutego 2011
Elektryzująca wiadomość
Dzisiejszy ranek jest bardzo owocny w niebywałe wiadomości i zaczął się dość pracowicie. Otóż Pan J.Ch. za pośrednictwem osób trzecich poinformował mnie, że jeśli nadal będę rozpowszechniała informacje na temat schroniska w Białogardzie to zostanę przez niego podana do sądu. Ktoś chyba jest mocno zaniepokojony tym co się dzieje w tym schronisku skoro taka gorąca jest reakcja jego właściciela ( pada pytanie skąd Pan J. wie, że takie informacje rozpowszechniam i kto to potwierdzi, że wypłynęły one z moich ust).
Zawsze we wszystkich informacjach staram się doszukać czegoś dobrego. I oczywiście w tej też jest iskierka nadziei. Jeśli staniemy przed sądem to Pan J. będzie musiał na teren schroniska wpuścić rzeczoznawców, którzy określą czy spełnia ono jakiekolwiek normy i czy informacje rozpowszechniane na jego temat ( nie tylko przeze mnie) są nieprawdziwe. I tu Pan J. sam na siebie bat ukręci .
Jeśli efektem sprawy sądowej będzie poprawa stanu rzeczy w tym czy innym schronisku to ja się piszę. Nie jestem sama i są świadkowie i dowody i jest jeszcze TELEWIZJA, satelity latające po niebie też pracują na naszą korzyść:)
Jeśli efektem sprawy sądowej będzie poprawa stanu rzeczy w tym czy innym schronisku to ja się piszę. Nie jestem sama i są świadkowie i dowody i jest jeszcze TELEWIZJA, satelity latające po niebie też pracują na naszą korzyść:)
Konkluzja jest jedna - potrzebuję prawnika z sercem na dłoni, kochającego zwierzęta, oddanego sprawie i bezinteresownego ( ważna kwestia- bo kasę to ja wolę wydawać na przyjemność ratowania zwierzaków)
Na obecnej fali niebywałego zainteresowania mediów sprawami zwierząt sami rozumiecie jakie mamy szanse na wygraną OGROMNE !!!
środa, 2 lutego 2011
Cyzia
Czy te oczy mogą kłamać....... Zazdroszczę nowym właścicielom Cyzi, że będą mieli okazję codziennie zatapiać się w tym spojrzeniu .Poproszę o zdjęcia z nowego domku za czas jakiś.
Big Ben
To ogromniaste zwierze czeka na swoją szansę w Białuniu. Big Ben jest po prostu masą mięśni i futra. Odstrasza swoim wyglądem ale to na tyle jeśli chodzi o jego straszność. Big to dobry zwierz, lubiący pieszczoty i przytulanie. Jest co głaskać. Na spacer chodzimy tylko z nim bo musimy go trzymać na dwóch smyczach. Gdy on nas wlecze po lesie reszta towarzystwa czeka na swoją kolej przy budach. Big Ben nadaje się na stróża posesji lub jakiegoś zakładu pracy.
Znaleziona w poniedziałek
Ta urocza sunia trafiła w poniedziałek do klatki, z której zabrałam Cyzię i jej córeczkę ( mama ze szczeniakiem). Psotka ( to podobno jej prawdziwe imię) błąkała się po ul. Pocztowej. Jakaś kobieta obiecała ją zabrać do domu, zabrała.... lecz odniosła do Straży Miejskiej. I tak Psota wylądowała w Białuniu. Wczoraj do Alinki odezwała się właścicielka suczki i obiecała, że ją odbierze. Zadzwoniłam dzisiaj do niej. Niestety nie odebrała psa. Opowiedziałam jej w jakich warunkach jest trzymana i jak bardzo tęskni za swoją rodziną. Kobieta przyżekła, że odbierze suczkę. Nie potrafię zrozumieć dlaczego zwleka.....
Udane adopcje
W dniu dzisiejszym dom otrzymał Biszkopt. Nowi właściciele psiaka mieszkają w naszym mieście. To odpowiedzialni i świadomi obowiązków ludzie, którzy mieli już zwierza w domu. Bohema dostała dom w Niemczech. Wyjazd w piątek lub sobotę. Lidka znalazła swoich człowieków w Szczecinie. Rodzina już z niecierpliwością czeka aż połączy się z tą radosną sunią. Umowa adopcyjna LIDKI zostanie podpisana w TOZ. Po Garego mają przyjechać nowi ludkowie w sobotę. Państwo są z województwa lubuskiego. Dali słowo, że się pojawią . Pożyjemy....zobaczymy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








