INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

poniedziałek, 17 października 2011

Chudy jest chory

  Nasz a la jamnik Chudy jest dość poważnie chory. Jego małe ciałko zaatakował gronkowiec złocisty, gronkowiec zwyczajny i grzybica. Tak na prawdę to Chudy był już chory jak trafił do przytuliska. Nie chcę pisać jak długa była moja droga do ustalenia diagnozy ale musiałam się nagimnastykować. Mam nauczkę aby w wypadku podejrzeń prosić o pobranie wymazu i zeskrobin przy pierwszej wizycie. Idąc do lekarza pokładam w jego diagnozach zaufanie, boć to przecież on ma doświadczenie. Zapominam jednak czasem o marginesie błędu, który każdemu może się zdarzyć. Będę wraz z wolontariuszami wozić Chudego codziennie na zastrzyki z antybiotyku. Zakupiłam również szampon na grzyba, w którym to jego swędzące ciałko będzie kąpane raz na tydzień. Rokowania są bardzo dobre. Chudy jest w dobrej kondycji, ma apetyt i doskonałe nastawienie. ( to nic, ze nie chciał wejść do gabinetu) Leczenie potrwa czas jakiś i zdrowego całkowicie malucha wydamy do adopcji ku uciesze nowego właściciela :)

Dobre wieści

   Nie chciałam wcześniej pisać aby nie zapeszyć. Byliśmy na rozmowie z burmistrzem Robertem Krupowiczem. Po raz pierwszy nie byłam sama. Poszli za mną wszyscy wolontariusze, którym na to pozwalał rozkład zajęć.A jak nie pozawalał to się zwolnili ( zwłaszcza nasza młodzież ) Przy stole w gabinecie zabrakło krzeseł. Nie było nas aż tak strasznie wielu ale to był sygnał, ze już nie jestem osamotniona w swoich wysiłkach. Rozmowa okazała się  niezwykle konkretną być.
  Otrzymaliśmy obietnicę, ze jeszcze w tym roku zostaną zbudowane kojce :) w ilości sztuk 10. Przytulisko zmienia swoje oblicze na bardziej przyjazne psiakom. My ze swej strony dokładamy dach z blachy falistej. zasadniczo będziemy poszukiwać sponsora, który to zechce sfinansować zakup blachy a my ze swojej strony dajemy wykonawstwo. Chcemy też usunąć betonowy fundament, który będzie się znajdował w pierwszym kojcu, który do niczego nie służy a tylko przeszkadza. Burmistrz poparł naszą chęć rozwijania współpracy z TOZ Goleniów. Odniosłam ( mam nadzieję, że nie mylne) wrażenie, zaczęliśmy byś wreszcie poważnie traktowani w negocjacjach.Mamy wiele do zaoferowania a owoce naszej pracy są widoczne :)

Nasze Koło rusza

     Pewne rzeczy dzieją się po raz pierwszy. Ruszamy z naszym Kołem TOZ Goleniów dość poważnie. Jutro zostaniemy wpisani do spisu organizacji pozarządowych, które to działają na terenie naszej Gminy. Mam nadzieję, że nasze współuczestnictwo w strukturach przysporzy wszystkim korzyści a przede wszystkim zwierzętom. W poprzedni czwartek jako kolo po raz pierwszy przejęliśmy pod prawną opieka psa. To był oczywiście Zimek. Jego właściciel podpisał dokument zrzeczenia się psiaka. Dzięki temu dokumentowi mogliśmy przejąć zwierzę i zapewnić mu lepszą przyszłość. Nie można było pozwolić aby Zimek miał spędzić w warunkach przytuliskowych najbliższe kilka miesięcy i to w dodatku bez szansy na oddanie go do innego domu.
     Bardzo poważnie podchodzę do tego co się dzieje u nas, nie chcę zwieść tych wszystkich którzy nam zaufali i zapewne jeszcze zaufają. Przed naszym kołem ogromne zadania ale tez perspektywy na przyszłość.

czwartek, 13 października 2011

Tak naprawdę Murzyn

     W dniu dzisiejszym przejęliśmy pod swoją opieką Zimka. Jego właściciel podpisał dokument zrzeczenia. Na moje pytania dlaczego pozostawił psa na cztery dni odpowiedział, ze żona mu zachorowała i jak troskliwy mąż nie chciał jej zostawić. Wiem, że pies został w domu przywiązany do pieca a jego miski stały na tyle daleko, że sięgnąć do nich nie mógł. Zimek nie miał aktualnego szczepienia przeciw wściekliźnie . Ostatnio był szczepiony w 2009 roku.Pies jest poważnie zaniedbany, śmierdzi niemiłosiernie i biega po nim stado pcheł. Jutro Magda przewiezie go do siedziby TOZ skąd zostanie odebrany przez wolontariuszkę Paulinę vel Marudę, u której będzie oczekiwał na adopcję. Jego szanse na dom w Polsce są niewielkie ze względu na kalectwo. Niewielu ludzi decyduje się wziąć pod opiekę chorego pieska. Maluszek zapewne pojedzie do Niemiec. Im jest wszystko jedno i to nie ze względu na zasobność portfeli tylko na wyższy poziom świadomości. Podatek od Ziomka w Niemczech nie będzie mniejszy tylko dla tego że jest niepełnosprawny.

środa, 12 października 2011

U nas jak zwykle sporo się dzieje

      W poniedziałek do domu tymczasowego Marty ze Szczecina zawiozłam Mambę. Niestety sunia cierpi na lęk separacyjny i musiała zostać przeniesiona. W obecnym domu ma do towarzystwa jeszcze jednego psiaka i mamy nadzieję, że nie będzie jej smutno i nie będzie się czuła samotnie.
      Wczoraj z przytuliska zabrałam Kasetona, który otrzymał paszport ku lepszemu życiu. Pies noc spędził w moim domku, ku niezadowoleniu Luzika. Mam oznaczony cały ogród i część domu. Mój nieoceniony mąż zawiózł dziś Kasetona do Szczecina, po czym pies ruszył w dalszą drogę do Niemiec.
       Prawdopodobnie mamy dom tymczasowy dla Ziomka, niestety musimy poczekać z jego odebraniem z przytuliska. SM wystąpiła do Burmistrza o odebranie psa jego właścicielom. Czekamy na decyzję, oby nastąpiła jak najszybciej. Maluch trzęsie się w budzie jak osika.

poniedziałek, 10 października 2011

Dwa piękne psy czekają na ratunek

  Bruno i Diego z gryfickiego kojca muszą zostać wydane do adopcji aby uniknąć losu psów schroniskowych. To bardzo wrażliwe i kochane psiaki. Doskonale nadają się na psy stróżujące. Nie są problematyczne i kłopotliwe.
Bruno



Diego


Bella

     Bella musi zmienić miejsce zamieszkania. Poszukujemy dla niej domu w którym choć jedna osoba nie pracuje. Mile widziany ogród. Sunia cierpi na lęk separacyjny i nie może pozostawać sama. W domu zachowuje czystość i nie niszczy.








1. IMIĘ: Bella
2. PŁEĆ: suczka
3. RASA: mieszaniec z przewaga owczarka niemieckiego
4. WIELKOŚĆ: średnia- waży 20 kg
5. UMASZCZENIE: czrne - podpalane
6. WIEK: ok 2 lata
7. STAN ZDROWIA: b. dobry
8. KASTRACJA/STERYLIZACJA: tak
9. UPODOBANIA I NAWYKI :
Bella to młoda sunia a jej małe serce jest przepełnione miłością do ludzi i innych zwierząt. Sunia została znaleziona przy jednej z dróg jak biegała za samochodami. Widocznie została wyrzucona jak niepotrzebna rzecz. Trafiła do przytuliska gdzie dała się poznać jako bardzo miła i skora do nauki psina. Pewnego dnia los się do niej uśmiechnął i znaleźliśmy dla Belli dom tymczasowy. Sunia również została poddana zabiegowi sterylizacji. Bella w domu zachowuje się nienagannie jednak musi to być dom gdzie przynajmniej jedna z osób nie pracuje. Suczka za względu na przejścia jakie maiły miejsce w jej życiu cierpi na lęk separacyjny. Na spacerach juz świetnie się zachowuje, nie ciągnie smyczy. Zachwyca ją wszystko, rzeźba w parku, ptaki i ludzie. Jest ciekawa wszystkiego i bardzo pragnie się uczyć. Uwielbia byś głaskana i przytulana. Z radością oddaje pieszczoty W domu nie niszczy i nie brudzi. Bella to piesek o zdecydowanym charakterze dlatego poszukujemy dla niej doświadczonego właściciela. Bella przebywa pod Berlinem, dowóz do domu docelowego nie sprawi problemu.
 Kontakt :
mkowarska@hotmail.com, yabadu.gold@vp.pl