INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

niedziela, 17 czerwca 2012

Skwarek ze Słowackiego

  Samczyk w wieko. ok. 3 lata gnany namiętnym uczuciem koczował pod domem suni. Nie spodobało się to właścicielom i zadzwonili po SM. Psiak nie był zagrożeniem dla życia ludzkiego, czekał na wybrankę serca. Jest uroczym i przesympatycznym , spokojnym psem. Czy odbierze go właściciel?




Mała znaleziona w lesie

  Sunię znalazła w lesie w Helenowie spacerująca tam kobieta. Dzięki Ewelinie Rozi uniknęła kojca w przytulisku. Mała ma, ok. dwa miesiące,jest bardzo mądrą damą. Czekamy na telefony Ewelina- 691443921




czwartek, 14 czerwca 2012

Zmiana adresu skrzynki internetowej

Musieliśmy uszeregować nasze działania i ogarnąć poszczególne problemy, z którymi się spotykamy.
 Tak więc :
skrzynka ogólna to goleniow@toz.pl
 Interwencje zgłaszajcie na :  interwencje@goleniow.toz.pl
w sprawie adopcji zwierzaka piszcie na  : adopcje@goleniow.toz.pl

Na pewno doczekacie się odpowiedzi :)

środa, 13 czerwca 2012

Życie nasze, wsze, ich

  Łażąc z psami po wybiegu dopadła mnie myśl jedna, którą zapragnęłam się podzielić. Czy zwierzęta żyją mniej ? To znaczy czy one moc istnienia i odczuwania mają mniejszą. Czy ich świadomość bycia na tym świecie jest słabsza niż nasza ? One chyba odróżniają kiedy świeci słońce a kiedy deszcz z nieba leje się strumieniami. Widzą motylka i osę i każde inne żyjątko. Czasem wąchają kwiaty i podskubują trawę ( i tu ludkowie dorobili milion powodów dla których one to robią)
Mój kocur aby pokazać mi jak jest wdzięczny za miskę jadła i schronienie zaczął pod próg znosić ptaszki i myszki.Widać czuje wyraźną potrzebą podkreślenia przydatności swojej. 
Skąd się bierze ludzki brak szacunku do życia innych istot? Może z Biblii, w której kiedyś ktoś napisał, że Bóg stworzył zwierzęta aby na służyły.......
Patrzę na moje stado , obserwuje jak się zmienia i tętni jego życie. Luzik za każdym razem gdy pod nasz dach trafia kolejny tymczas samiec wyraźnie cierpi na deprechę. Soni jest już wszystko jedno. Wie, że one odchodzą ( tylko Luziu został) Gdy nową postacią jest suczka Luzik smali cholewki jak może. Brak kasztanków nie ma do jego uczuć nic. Luziu kocha mocno i namiętnie.
 Jak pokazać ludziskom  ( tym tylko co nie kumają sprawy) że zwierz to istota czuła na wszelkie bodźce, że się smuci, cierpi i raduje. Zwierz nie jest taki jak my ludzie ( w wielu przypadkach jest lepszy) , jest istotą żywą , innego gatunku. Bóg czy co tam innego w swojej wielkiej mądrości dał nam taką różnorodność roślin i innych żywych istot abyśmy mogli się nią radować i patrzeć na ten świat razem . 
Ludzie to jednak potrafią wszystko przekręcić i dlatego tyle biedy mamy i łez i cierpienia.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

I po co to ?

       Przeprowadzając baczną obserwację pewnego portalu społecznościowego zarejestrowałam powstanie kolejnej fundacji pro zwierzęcej, która to ratować będzie czworonogi i zapewne inne zwierzęta pełzające latające i fruwające po polskiej ziemi. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Zawsze zadaję sobie pytanie po co skoro organizacji i fundacji tego rodzaju są setki. Czy one sobie nie radzą w słusznej misji ratowania życia wszelkiego?
Myślałam i wymyśliłam ( nie przymuszam czytelników to akceptacji moich przemyśleń). Otóż tu chyba chodzi o sprawy ambicjonalne. Ktoś ( setny ktoś) w zaciszu swego mieszkanka wpadł na pomysł, że to on właśnie ma lepszy  projekt na naprawę świata ,a że kasy trochę ( nie potrzeba tego dużo aby fundatorem zostać)  i czasu posiada to własny twór wymyślił. Poczucie  wartości się od razu podnosi i ważny się człek czuje . Tak nam trudno jest przystać do innej istniejącej już grupy, założyć filię , współpracować .......
Jak grzyby po deszczu powstają nowe twory. Rozmawiać jest ludziom trudno a razem ramie w ramię stanąć obok siebie to z cudem graniczy. 
Na szczęście korzystają ( mam nadzieję) na tym zwierzęta, jednak czy do realnej poprawy ich losu w tym dziwnym kraju dojdzie kiedykolwiek to ja szczerze wątpię.Tysiące  wolontariuszy rzeźbi  w g........prosząc dobrych ludzi o wsparcie finansowe dla swych podopiecznych nadszarpując niejednokrotnie własne budżety domowe, przyjmując pod swe dachy kolejne porzucane zwierzęta a durni ludzie rozmnażają je ponad miarę, głodzą i nie dbają o nie w sposób wystarczający.
Szczepienie przeciw wściekliźnie i czipowanie  to za mało panowie szlachta to za mało .........

środa, 6 czerwca 2012

Od zjęcia się zaczęło

  Znalazłam na portalu społecznościowym zdjęcie dwóch rodowodowych bokserków. Przepiękne maleństwa. Fotkę zamieściła dziewczyna, która tak jak ja pomaga zwierzakom, propaguje różne hasła, wspiera adopcje, prowadzi dom tymczasowy. Nie wiadomo było czy są to jej psinki, czy znajomych. Rozgorzała dyskusja internautów o tym czy osoba , która głosi - Nie kupuj adoptuj-  ma moralne prawo do tego aby mieć rodowodowe zwierze z zarejestrowanej hodowli? 
Moim zdanie prawo ma jak każdy obywatel tego kraju.
Jeśli o mnie chodzi nigdy już nie kupię żadnego zwierzęcia ( kupiłam raz i to z pseudo hodowli nieświadoma tego co czynię) . Jak odejdzie moja Sonia to wezmę zwierzaka ze schroniska albo od fundacji pomagającej bezdomnym psom. Moim marzeniem jest być domem starości dla psów, które bardzo dużo czasu spędziły w miejscach, o których większość ludzi nie ma zielonego pojęcia.
Czuję ból porzucenia i samotności zwierzaków.  Czasem trudno go znieść. Płaczę, zaciskam zęby żeby nie krzyczeć z rozpaczy. Brnę w biurokratycznym gąszczu durnych nieczułych przepisów, spotykam ludzi, którym z rozkoszą dałabym po gębie za durnowatość słów jaki potrafią wypowiedzieć. Patrzę na świat, w którym tyle cierpienia jest. Szczęśliwa jednak jestem, bo znalazłam ludzi takich jak ja . Razem radośnie i optymistycznie naprawiamy to co sknocili inni i to czego naprawić do tej pory w naszym mieście nie chciał nikt. Są z nami młodzi fantastyczni ludzie, którzy swoje dzieci wychowają na porządnych ludzi. Są z nami Ci, którzy grosza nie szczędzą  abyśmy mogli działać. Za każdego z tych fantastycznych ludzi dziękuję losowi .
 Zwierzęta to nie numery statystyczne, nie rubryki i sterty dokumentów, których kurczowo się trzeba trzymać. To nie liczby i nie pieniądze, które można  zaoszczędzić

 Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.


........każdy człowiek bez względu czy jest burmistrzem, wójtem, plebanem, urzędnikiem, strażakiem czy policjantem, kobietą, mężczyzną czy dzieckiem. KAŻDY. 
I tego się będę trzymać !!!!
P.S. Przypominam , że blog ( od kilku postów)  stał się miejscem zupełnie prywatnym :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Tęczowy Most

    Zapraszam do przesłania zdjęcia swojego zmarłego pupila na skrzynkę  tozkolo.goleniow@vp.pl , które umieszczę http://goleniow.toz.pl/teczowy-most/.
W okolicach naszego miasta nie ma cmentarza dla zwierząt ( uważam, że taka potrzeba jest ), więc na razie oferuje miejsce wirtualne, gdzie będzie można zajrzeć i powspominać .........
 Po dodaniu zdjęcia proszę o kilka słów w komentarzu .