INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

środa, 16 października 2013

Światowy Dzień Żywności

.......dowiedziałam się dziś z mojego ulubionego radia. Europejczycy wyrzucają 1/3 zakupionego jedzenia, na świecie głoduje 800 milionów ludzi. Jak widać nie jest to problem w braku miejsca do upraw ani braku potężnych przemysłowych hodowli zwierząt. Problem leży w naszej rozrzutności w braku poszanowania dóbr nabywanych codziennie. Bardzo prosto jest w naszym kraju ( rzecz jasna nie dla wszystkich)  dokonać zakupu jedzenia. Sklepy prześcigają się w obniżkach, które nie idą w parze z jakością. Święta są festiwalem zakupów, zachłanności i dowodem, że zasada zastaw się i postaw się , nadal wciąż jest żywa. 
Niewielu myśli jaką drogę przebyły produkty, które wylądowały w naszych koszykach, później w lodówce na koniec w żołądku  lub w koszu na śmieci. 
Mięso , produkt najpowszechniejszy. Jego spożycie związane jest głownie z tradycją . Przerabiane na setki jak nie tysiące sposobów. Jego obecność na talerzu zawsze wiąże się ze śmiercią. Jeśli przyjdzie nam wyrzucić choć kawałek wędliny czy kotleta oznacza to, że ta poniesiona ofiara nie miała żadnego znaczenia. Jej życie było bezwartościowe a trud przygotowania porcji schabu przez człowieka był daremny. Jego praca bezsensowna.
Chleb, nabiały i wszystkie inne produkty przebyły bardzo długą i pracochłonną drogę aby wypełnić półki w sklepach. Ktoś wykonał dal nas, kupujących tę pracę. Uszanujmy ten trud, niech nie ląduje on w śmietniku dając świadectwo naszego braku poszanowania dla wysiłków innych ludzi.
Większość sklepach jest otwarta w soboty i niedziele. Zawsze znajdziemy jakiś, w którym znajdziemy produkty  ratujące nasze żołądki od widma głodu w weekend . W poniedziałek już od świtu możemy pognać do sklepów i uzupełnić zapasy. Byle z rozwagą, pamiętając o ofiarach.................

wtorek, 15 października 2013

znów o wdzięczności

   słucham trójki. Powróciłam do tego radia  po kilkuletniej absencji. Nie wszystko mi się w nim podoba ale cóż, na ten czas wydaje mi się być najmądrzejszym i słusznym nośnikiem informacji ważnych. Muza tam puszczana też jest ok, więc słucham codziennie . Dziś  w Instrukcji obsługi człowieka Grażyny Dobroń było o wdzięczności. Temat bliski memu sercu bo wdzięczna za wiele rzeczy jestem.
Naród nasz jako narzekający od zawsze raczej skłania się ku niewdzięczności i psioczeniu. Niewielu ludzi spotkałam, którzy otwarcie mówią, że są optymistami i cieszą się z tego co mają. Nie gnają po więcej , lepszego, droższego, modniejszego.
Z biednej dość rodziny się wywodzę . W latach komuny takich rodzin jak moja było mnóstwo. Nie mieśmy problemu z ciuchami, każdy wyglądał prawie tak samo, tyle samo kasy mieli nasi rodzice. Jak mieli więcej to nie było co w sklepach kupić . Nikt z tego powodu nie czuł się gorszy. Tak po prostu było i koniec. Ważne były inne sprawy. To były lata mego dzieciństwa. O niewiele rzeczy musiałam się troszczyć.
Dorosłam, skończyłam szkołę , wyszłam za mąż. Wówczas nie myśleliśmy o tym, ze nie mamy gdzie mieszkać. Andrzej był w wojsku . Liczyło się tylko to że byliśmy razem. Nie chciałam mieć wiele. W ogóle nie myślałam o tym , że  chcę mieć cokolwiek. Liczyło się tylko to,  że jesteśmy razem. Na świat przyszedł Kuba, Andrzej wrócił z wojska, zaczął pracę. Utrzymywał nas. Dostaliśmy nowe mieszkanko, które urządziliśmy dzięki pomocy naszych rodziców. Pensja starczała ledwo na jedzenie. Mój ukochany musiał dorabiać. Nigdy nie kłóciliśmy się o kasę. Nigdy nie stanowił to dla mnie problem, że nie mogę sobie czegoś kupić.
Przykre rzeczy spadają na nas jak grom z jasnego nieba. Planujesz sobie przyszłość a tu bęc. Ktoś czy coś decyduje, że będzie inaczej. Nikt nie jest przygotowany na taki ból, nie wie co z nim zrobić. Nasi znajomi też nie wiedzą. Omijają nas , bo  zwyczajnie boją się ataku płaczu, histerii. Cały świat jest jedną wielka trwogą. Płaczesz , zastanawiasz się dlaczego Cię to spotkało i znów płaczesz. Nic się nie zmienia. Na przeszłość nie mam wpływu ale mogę żyć nadal. Gdy uzmysłowiłam sobie, że łzy nie pomogą i, że nie ma takiej mocy na tym świecie, która sprawi aby wszystko było tak jak przedtem, moja żałoba dobiegła końca.
Takie doświadczenie daje kopa a przede wszystkim daje do myślenia. 
Od dawna wiem, że mam wszystko. Każdego dnia za to jestem wdzięczna. Za kołdrę w mym łóżku, za poduszkę, za dzień, za noc, za to, że mam siłę wstać rano, za dzieci które są zdrowe,za pogodę, za deszcz i nadmiar słońca, za bliskich i dalekich znajomych, za chleb, za każdy oddech, za liście na drzewach z ich brak, za śnieg i mróz , za kolejkę w sklepie , za jej brak, za złość i śmiech, za męża, którego kocham. Jeśli się modlę to zawsze dziękuję , jeśli proszę o coś to nie dla siebie.
 Boże ja żyję .
Jest wielu, którzy tego nie mogą powiedzieć, młodszych ode mnie i w moim wieku. To życie jest najważniejsze i najcenniejsze. Jego jakości  nie definiują pieniądze, przedmioty ......
Wkurzają mnie wszyscy Ci , którzy narzekają na pryszcze, na pogodę , na źle układające się włosy , na świąd na łokciach, na kolejki przy kasie. 
Mojego Męża czasem do szalu doprowadza mój optymizm i dobre samopoczucie i fakt, ż ew 99% jestem zadowolona. 
No ja doprawdy nie mam powodów do narzekania . Zastanów się czy Ty je naprawdę masz i uśmiechaj się częściej i zarażaj nim ludzi wokół :)

sobota, 12 października 2013

Dziękuję

  Dla Wszystkich ludzi przemiłych i dobrych, którzy nie są obojętni na potrzeby  naszych podopiecznych. Co i rusz spotykamy się z ludzką szczodrością bodź to w postaci czystej gotówki, która od czasu do czasu spływa na konto TOZ Oddział Goleniów bądź w postaci karmy dla psów i kociaków, która przybywa wraz z odwiedzającymi przytulisko. Wszystkie dary są pieczołowicie zagospodarowywane i z należytą dbałością rozdzielane między potrzebujące zwierzęta. Szczególnie dziękuje systematycznym darczyńcom, którzy nie bacząc na odległość przywożą do mego domu puszki dla psów i kociaków :) Dzięki takim uczynkom nasze psy mają dwa razy w tygodniu zapewniona odmianę w jadłospisie. zapewniam, ze wszystkie kojarzą nasz spacer z michą ryżu i mokrej karmy. Niektóre nie chcą przed zjedzeniem wyjść z kojca !!!

wtorek, 8 października 2013

Łapcio

  Malutki, przysadzisty piesek z charakterystycznie wygiętą, przednią  łapką, czeka na dom w Przytulu. Łapci ma. ok 3 lata, jest sympatyczny, trochę przestraszony. Kocha towarzystwo dzieci. Potrafi chodzić na smyczy. Piesek znaleziony w Stawnie .







MODEL

  Mały kudłaty piesek w wieku ok 3 lat oczekuje w Przytulu w Miękowie n kochającego opiekuna. Piesek na początku nieśmiały teraz otwiera swoje serce przed wolontariuszami. Towarzyski, miły i skory do pieszczot. Nie zawsze toleruje inne psy. Lubi dzieci.







Szagi

  Młody ok. czteromiesięczny kociak prosto z ulicy pilnie poszukuje domu na stałe. Ma przeuroczy charakter. Jest spokojny, zrównoważony , nie psoci. Toleruje towarzystwo innych kotów. Trochę boi się psów, ale to zapewne z czasem może się zmienić. Mruczy, korzysta z kuwety. Uwielbia przebywać na rękach opiekuna.






poniedziałek, 7 października 2013

DRAGON

   Psiak podjęty w Mostach. Niezwykły ma charakter, jest spokojny i kocha wszystkich ludzi. Jego wielkość nijak się ma do groźności. Groźność na poziomie 0. Z łatwością daje się prowadzić na smyczy . Ma szanse na dom. Okaże się w środę .