INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

wtorek, 11 marca 2014

SKI

  Maluch w typie terriera. Fantastyczny, mądry, towarzyski. Skradł serce mamy Iwonki naszej. Trafił w sobotę 8 marca do nowego domku :)



Stiwi


 
Trafił do nas starszy, słabo widzący psiak o niesamowitym charakterze . Stiwi doskonale orientuje się w terenie. Polega głównie na węchu. Nie sprawia żadnych kłopotów . szukamy dla niego specjalnego domu z dużą dawką miłości i troski. Pies podjęty w Kątach . Nikt się do niego nie przyznaje ):




Trzy porzucone szczeniaki plus czwarty


 25 lutego SM do mojego domu przywiozła trzy cudowne, pulchne szczeniaki płci żeńskiej. Mój dom na dwa tygodnie zamienił się w pole minowe. Podłoga co chwilę usłana była odchodami wszelkiej konsystencji. Po czterech dniach dołączył do nich chłopak , troszkę większy i trochę bardziej odważny :)
Po za ciągłym sprzątaniem było też wiele radości. Lubię patrzeć jak maluchy uczą się życia, jak się bawią i dokazują.
Klusia, Pyza, Nioka i Knedel oto one. Wszystkie sa już w nowych domach :)

Wyrzucono je w tej torbie na Alei Róż numer 14


Knedel

Powroty




Po kilku miesiącach wrócił. Duży kochany nasz Hektor vel Kazimierz. Tak się nie powinno robić. Powodem oddania była strata pracy. zaproponowałam karmę dla psa do czasu ogarnięcia nowego zajęcia. Żadnego odzewu.
Pozbyli się go jak śmiecia terroryzując przedstawicieli urzędu , ze może kiedyś zagrozić życiu nowo narodzonego dziecka. Bujda na resorach. Przymnijmy wszystkie wydane do adopcji psy . Ciekawe jest to, ze już nie jeden takich argumentów używał i z kwitkiem musiał odejść . na kogo wypadnie na tego bęc.
Super pies znów za kratami .
Czekamy na najlepszy z domów dla Hektora bo jak nie wiem co zasłużył !!!







Kolejny zwrócony pies. Buenos. Piękny, dostojny i silny swoim uczuciem i oddaniem dla ludzi . Wziął go człowiek nieodpowiedzialny kompletnie a pracownik urzędu pomimo iż wiadomym było, że ten Pan wyrzucił swego poprzedniego psa ( który zresztą wówczas czekał w naszym domu tymczasowym u Iwony na kolejnego opiekuna ) wydał Panu B.  Buenosa. Długo się tym domem pies nie nacieszył.
Wszyscy popełniamy błędy . Ale Panowie nie tyle na raz.

czasu brak ):

     obowiązki jakie wzięłam na siebie sprawiają, że życia zaczyna mi brakować na samo życie a co dopiero na pisanie. Aby nie zwariować od nadmiaru pracy zaniedbuje niby mniej ważne sprawy. Nie powinnam ale doprawdy nie mam nikogo kto może mnie zastapić w pisaniu. Nikt mych uczuć przecież nie zna tak dobrze jaj ja sama. Dzieję się w tematach zwierzęcych ciągle wiele i coraz więcej.Nie o wszystkim jednak pisać moge, nie o wszystkim chcę. Czsem okupuje to wyrzutami sumienia ale wolę ja pocierpieć niż ucierpieć mają inni. 
Nie mam pojęcia od czego zacząć tyle tego się wydarzyło.
Najważniejsze jednak, ze Wolvo, Kanin i Soczi mają nowe domy. Mam nadzieję, że najlepsze jakie znaleźć mogliśmy.
Od opiekuna Socziego ciągle odbieram telefony z podziękowaniem za takiego fajowego psa. Wolvo jest panem na włościach , kochanym i szanowanym . Kanin został adoptowany do Niemiec. Przyjechał po niego Pan z podwójnym obywatelstwem, który już kiedyś zabrał psa z przytula. Kanin pojechał do jego córki :)
Po kolei zatem ..................

poniedziałek, 24 lutego 2014

Koniec pewnego etapu.

         Po lach wzajemnych animozji, jątrzenia, wyzwisk, wzajemnej niechęci momentami posuniętej do nienawiści dwa skłócone serca w imię dobra pogodziły się. Jedno wyciągnęło rękę do drugiego a to drugie nie odwróciło się na pięcie. To dobrze, że ludzkie serca godzić się potrafią. Moja nadzieja w tym, że akt i chęć zgody z prawdziwych i uczciwych intencji wynika. Trudno mi jednak w to uwarzyć.
 Schronisko w Białogardzie nigdy nie zostało pobudowane z prywatnych środków jego właściciela o czym on sam zapewnia w swoich wypowiedziach.
Wszelkie modernizacje i poprawki służące zwierzętom były sprowokowane notorycznymi kontrolami  PIW i dowodami nieprawidłowości wykazywanymi licznymi kontrolami. Nie wynikały z dobrej woli właściciela.
 To dobrze , że psom z Białgardu będzie się wiodło lepiej, nie ma o czym gadać. Co jednak ze wszystkimi zaginionymi, umarłymi z " przyczyn naturalnych " w ilości 200 w roku 2012. - to taki wyrywkowy przykład .
 Choć nigdy nie miałam wątpliwej przyjemności pokłócić się z Panem Jerzym , to ilość  wyzwisk i inwektyw jakie padły pod moim adresem z jego ust do uszu wielu ludzi postronnych są imponujące. Za każdym razem jak pisałam o tym człowieku lub się o nim wypowiadałam zawsze używałam zwrotu Pan Jerzy. Moje wypowiedzi na temat tego człowieka i jego poczynań były rzeczowe i poparte dowodami.
Zwierzętom z tego miejsca życzę wszystkiego co najlepsze . pamiętam jednak o tym, że na nich to właśnie Pan J. buduje swoją fortunę . Sprytnie wykorzystuje zasady obowiązującego dziwacznego prawa do bogacenia się. 
 Zawsze będę miała w pamięci co mówił, jak się zachowywał, jak opluwał jadem ludzi , jaki jest krnąbrny, zuchwały i jak potrafi manipulować rzeczywistością dla wyciągania korzyści.
Z wilka owcy się nie zrobi . Panu Jerzemu życzę wszystkiego co najlepsze pomimo wszystkiego co powiedział i uczynił.
Lata pisania pism, zbierania dokumentacji, jeżdżenia po urzędach doprowadziły do tego, że teraz Pan Jerzy jest bohaterem . sprytnie to wymyślone zostało !!!

środa, 19 lutego 2014

Fafik

Znaleziony razem z obrożą i smyczą. Piękny, zadbany szczeniak. Dlaczego nikt się po niego nie zgłosił ? Może został wywieziony z innej miejscowości? Fafik ma ok. 4,5 miesiąca.