W piątek wyjeżdżam, tak więc nie znajdziecie przez prawie dwa tygodnia żadnych informacji. Mam nadzieję, że niewiele psów zostanie porzuconych. Pozostawiam moje nieletnie ( ale bardzo odpowiedzialne) wolontariuszki. Nadszedł czas aby dać sobie odpocząć od ludzkiej bezduszności, głupoty i obojętności. Pozdrawiam wszystkich i do napisania !
INTERWENCJE
- akcje charytatywne (27)
- edukacja (11)
- interwencje (11)
- pogaduszki (235)
- w nowym domu (114)
- wolontariat (60)
czwartek, 22 lipca 2010
Czas na odpoczynek
W piątek wyjeżdżam, tak więc nie znajdziecie przez prawie dwa tygodnia żadnych informacji. Mam nadzieję, że niewiele psów zostanie porzuconych. Pozostawiam moje nieletnie ( ale bardzo odpowiedzialne) wolontariuszki. Nadszedł czas aby dać sobie odpocząć od ludzkiej bezduszności, głupoty i obojętności. Pozdrawiam wszystkich i do napisania !
środa, 21 lipca 2010
Puszek
Znaleziony jak się błąkał po ulicach Lubczyny, wyłapany i przewieziony do przytuliska w Białuniu. Puszek to fantastyczny towarzysz, uwielbiający spacery. Cały czas merda swym puchatym ogonem ciesząc się ze spotkania z ludźmi i innymi psiakami. Zna podstawowe komendy co oznacza,że miał dom i opiekuna, który zapewne o nim zapomniał. Puszek nie jest mu do niczego potrzebny, natomiast Puszkowi potrzebny jest kochający dom, miska karmy i wody. Jego sierść wymaga pielęgnacji (strzyżenia i czesania). Piesek nie wykazuje agresji, jest otwarty na świat, uwielbia pieszczoty i dotyk ludzkich rąk.
Paco latami zaniedbywany pies
Parę tygodni temu otrzymałam telefon od zapłakanej koleżanki, która informował mnie, że stoi przed psem rasy amstaf, który jest do połowy wyłysiały i apatyczny. Rozmowa z właścicielką skończyła się krzykiem i inwektywami.
Napisałam do TOZ co możemy zrobić w tej sprawie. Poproszono o zdjęcia, których w warunkach domowych nie dało się zrobić. Jednak pomimo braku namacalnych dowodów o stanie zdrowia psa w TOZ zapadła decyzja o przejęciu Paco. Właścicielka podpisała dokument zrzeczenia ( co było jej na rękę)
Amstaf okazał się pięcioletnim od szczeniaka chorującym, nigdy nie leczonym psem. W domu gdzie przebywał nikt nim się nie zajmował. Pies całe dnie przebywał sam w zaduchu, smrodzie i półmroku nie wietrzonego mieszkania.
W sobotę 9 lipca Paco trafił do domu tymczasowego a w poniedziałek 12 został przewieziony do hotelu przy schronisku w Szczecinku, gdzie ma bardzo dobre warunki do zdrowienia i dochodzenia do siebie. Po wykonaniu badań okazało się ,że pies jest zarażony gronkowcem. Koszty leczenia pokrywa TOZ i darczyńcy, którzy na allegro mogą wykupić cegiełki aby pomóc nam go leczyć.
poniedziałek, 19 lipca 2010
Czoper
Bojowy, odważny, zadziorny. Tyle poważnych cech w tak niepoważnie małym ciałku. Czoper został znaleziony w parku Paderewskiego w Goleniowie gdzie został porzucony przez właściciela. Znalazły go dzieci. Niestety nie mogły go zatrzymać i tak szczeniak trafił do przytuliska w Białuniu. Czoper doskonale radzi sobie w trudnych przytuliskowych warunkach. Raźnie biega po okolicy i zaczepia towarzysza niedoli Reksia. Ciekawy świata, radosny,spragniony ludzkiej miłości. Szczęście do adopcji.
piątek, 16 lipca 2010
Dobre nowiny
środa, 14 lipca 2010
Reksio
Reksio to kulka tłuszczyku na czterech śmiesznych łapkach. Biega luzem wśród opiekunów. Ma szczęście chłopak. To szczeniak, który wyrośnie na średniej wielkości pieska ( do kolan) . Zabawnie przewraca się na plecy gdy wyciąga się w jego stronę rękę. Bawi się z kociakiem, który dzieli jego bezdomny los. Reksio jest zdrowym i radosnym, porzuconym i przez nikogo nie kochanym pieskiem. Czy znajdzie się ktoś, kto zmieni jego życie?
Fifi
Sunia ma ok. 4 miesiące. Będzie dużym superowskim pieskiem, który pokocha właściciela całym sercem. Jeśli potrzebujesz psa do pilnowania majątku, rodziny....... to ona doskonale do tych celów się nadaje. Jednak najbardziej pasuje na kanapę w kolorze jej sierści. Jest przytulaśna, rozbrykana i skora do psich zabaw. Jak to szczeniak.