
Mały i sympatyczny Juki czeka na nowy dom , przypięty do wielkiego łańcucha w Białuniu pod Goleniowem. Nie wiem dlaczego tam trafił,może zagubił się panu albo został zwyczajnie porzucony. Widać,że miał kiedyś dom. Juki sięga do połowy łydki, jest przyjazny i niezwykle sympatyczny .Nie przeszkadza mu obecność małego Benia, który czasem" wpada" w odwiedziny. Wita się z ludźmi merdając ogonkiem i "szczerząc" zęby w psim uśmiechu. Nie zwlekaj z decyzją i uwolnij go od samotności .
1 komentarz:
adopcja zagraniczna
Prześlij komentarz