INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty do adopcji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty do adopcji. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 listopada 2014

Do adopcji Tolek i Lola kociaki

Przepięknej urody 7 tygodniowe maluchy czekają u Marzeny na stałe domy. Kocięta dokazują w szalonych zabawach. Oglądanie ich w akcji przysparza opiekunce sporo radości :) Kto chetny do pokochanie niech dzwoni do Marzki naszej - 793070357

Tolek





Lola

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kociaki w Przytulu

z adopcja kociaków w tym roku ciężko. W Przytulu jest siedem  maluchów, które czekają na domki. Zachęcam chętnych do kontaktu z nami. To nie jest miejsce do życia dla zwierząt. Każdy z nich zasługuje na opiekuna, swoja miskę i mizianie indywidualne. Brakuje trzech zdjęć. Postaram się ten brak uzupełnić jak najszybciej. Wszystkie koty są oswojone. Zapewniamy w przyszłości darmowe zabiegi sterylizacji dla koteczek :)






wtorek, 15 listopada 2011

Kociaki

   Pod Przybiernowem zostały już tylko dwa kociaki do wzięcia. Mogłabym rozpływać się na temat ich urody ale po co? Zdjęcie mówi samo za siebie. Ratuj kto może.




  Zaangażowanie opiekunki i jej determinacja w poszukiwaniu domów dla maluchów przyniosły efekty :)

wtorek, 9 sierpnia 2011

Koty z Białunia

  Pobito chyba rekord w ilości kociaków w Białuniu. Wczoraj przewiozłam tam  z Alinką  budki, które stały na Matejki. Mam nadzieję, że kocięta znajdą tam schronienie.






  Zdecydowana większość z nich to kocurki . Zapraszam wszystkich do adopcji.

piątek, 15 października 2010

ZONK- pięć kociąt

Okazało się, że na ul.Mikołajczyka żyje sobie cała rodzinka kocia. Pięć ok. sześciotygodniowych maluchów ( wszystkie czarne z białymi dodatkami) i szarobura mama. Kociaki pomieszkują w piwnicy bloku przy kiosku. Mają otwarte okno i swobodny dostęp do siedliska. Nie wiem tylko jak długo. Myślę intensywnie jak im pomóc. Może ktoś jest chętny na malucha?

poniedziałek, 5 lipca 2010

Koty z ul.Matejki

        Parę dni temu otrzymałam telefon o podrzuconych trzech małych kociakach pod jeden z bloków przy ul. Matejki. Jak się później okazało przyniosła je matka, którą opiekowali się mieszkańcy bloku. Kotka powiła maluchy w bezpiecznym miejscu a gdy uznała, że można je wyprowadzić pokazała je światu. Pojechałam na miejsce. Okazało się , że wszystkie trzy ( dwa czarne i jeden przepiękny burasek)  chorują na koci katar i pilnie potrzebują pomocy. Na miejscu trudno było ustalić kto będzie podawał lekarstwa. Na pomoc przyszły moje dwie wolontariuszki i mama jednej z nich. Kocięta już po podaniu pierwszej dawki leku mają się o wiele lepiej( nie obyło się bez ran). Podawanie leków będzie trwało jeszcze siedem dni. W ten oto sposób obecnie poszukujemy domów dla 11 kociaków. A to dopiero początek.............

czwartek, 1 lipca 2010

Koty z ul.Sadowej

    Parę tygodni temu otrzymałam list od prezes TOZ odział Szczecin w który był inny list z daleka , bo jak się okazało później aż z Łodzi

 Witam.Pilnie potrzebna jest pomoc.W Goleniowie mieszka bardzo odpowiedzialna młoda osoba,dziewczynka o bardzo dobrym serduszku,nie potrafi przejść obojętnie obok bezdomnego,głodnego stworzenia.Dziewczynki w Jej wieku trwonią kieszonkowe na głupoty a Patrycja dokarmia zwierzątka.Troskliwie opiekuje się bezdomnymi zwierzątkami,ostatnio dowiedziałam się,ze jest "u niej" już kilkanaście kociaków,które pilnie należy wysterylizować.Niestety kilka tygodni temu jedna z kotek znowu się okociła.Patrycja nie jest w stanie pokryć kosztów sterylek nie ma też dochodów ani możliwości dowozu kociaków do lecznicy lub najbliższego schroniska.Rodzina Patrycji jest coraz bardziej zaniepokojona dziewczynka opiekuje się jeszcze innymi zwierzątkami i nie ma pomocy od nikogo.Zwracam się z prośbą z góry obiecuję pokryć koszty paliwa.Sama z doświadczenia wiem,ze aby pomagać trzeba mieć pieniądze.Dlatego bardzo proszę o pomoc,w sterylkach.Z poważaniem czekam na odpowiedz.

 Nasza prezes odpowiedziała:

Szanowna Pani z ogromną satysfakcją zapoznałam się z treścią Pani listu w którym opisała Pani trud młodej dziewczyny w zakresie pomagania zwierzętom. I choć z listu tego wyłania się obraz niepokoju i bezradności wierzę że wspólnie znajdziemy jakieś rozwiązanie problemu................... Na całe szczęście w Goleniowie mamy wspaniałą wolontariuszkę ( to o mnie), która z pewnością pomoże nam w rozpoznaniu tego problemu i znalezienia sposobu na jego rozwiązanie. Pozwalam sobie przesłać kopię tego listu do niej byśmy wspólnie poszukali rozwiązania.  Proszę dać nam chwile czasu na rozpoznanie sprawy i doprecyzowanie naszej pomocy.

    Pojechałam i rozpoznałam. Zastałam maluchy z kocim katarem ( już są zdrowe) samicę w ciąży, jedna karmiącą, jeszcze jedną i dwa samce plus sześć maluchów. Poznałam tez Patrycję , niezwykłą dziewczynkę o wielkim sercu i niesamowitej odpowiedzialności. To dzięki niej maluchy wyzdrowiały bo razem ze swoją mamą przez 10 dni podawały im leki i zakrapiały oczy. Patrycja od czterech lat opiekuje się tą populacją. Teraz już dwie kocice i jeden kocur są po sterylizacji. Rany po kocich pazurach goja się długo, ale satysfakcja po tym co się zrobiło trwa jeszcze dłużej. Takich młodych dam jak Patrycja nie spotyka się codziennie. Wiem że mogę na nią liczyć i,że mnie nie zwiedzie. Właśnie podjęła się ( wraz z inną wolontariuszką) podawania leków na koci katar maluchom z ul.Matejki. Patrycja jesteś WIELKA. Dziękuję CI!!!!!!!!

środa, 30 czerwca 2010

Koty wolno żyjace

Jest do wzięcia od zaraz siedem kociaków obu płci. Wszystkie po leczeniu skore do zabaw i kocich figli, wszystkie przepięknej urody. Zdjęcia będę dodawać sukcesywnie jak tylko uda się uchwycić maluchy.

W tym czasie bardzo narasta problem podrzucania na osiedla i na posesje malutkich kociaków. Trudno jest zaradzić ludzkiej bezmyślności. Jedyne co mogę robić to namawiać ludzi do sterylizacji kocic. Zawsze tam gdzie chodzi o pieniądze rozmowa staje się trudna. Populacjami bezdomnych kotów opiekują się przeważnie starsze panie na emeryturze. Tym co mają dzielą się ze zwierzętami. Słyszałam o takich, które na raty wysterylizowały kocice ze swojego terenu. Z ekonomicznego i humanitarnego  punktu widzenia to najlepsze wyjście. Nie trzeba będzie w przyszłości dokarmiać powiększającej się sukcesywnie populacji. Namawiam wszystkich na wspieranie takich ludzi. Jeśli chcecie pomóc inaczej to proszę o wpłaty na konto TOZ oddział Szczecin  63 1020 4795 0000 9402 0103 5419 z dopiskiem Goleniów.  Na subkoncie Goleniowa zbierane są pieniądze na sterylizację naszych bezdomniaków i inne realizowane przeze mnie cele związane z opieką nad zwierzętami.