INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

czwartek, 10 czerwca 2010

Bercik

Trudno coś powiedzieć o Berciku poza tym,że jest duży. Jest spokojnym i miłym psem. Jego stosunek do innych zwierząt nie jest znany. Bert został złapany przez SM w Goleniowie i dowieziony do przytuliska. Przywiązany do łańcucha czeka na nowego właściciela

Nuka

Nuka jest mieszańcem psa rasy husky. To bardzo radosna i otwarta sunia nie wykazuje agresji i kocha cały świat. Została złapana na terenie Goleniowa i nie wiadomo czy uciekła czy zwyczajnie została porzucona. Jedno jest pewne na pewno miała dom. Sunia czeka na adopcje w Białuniu.

Stefan

Drugi z podrzutków ma nowy domek!!!!!!

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Benio

     Jeden ze szczeniaków przebywających w Białuniu dostał dzisiaj szansę na lepsze życie. Benio zamieszka w domu z dziećmi.

Zwierzęta, ktorym udało sie pomóc

       Swoją współpracę ze szczecińskim oddziałem TOZ rozpoczęłam  na początku lipca 2009 roku kiedy to zamieściłam na ich stronie internetowej pierwszą ofertę adopcyjną psa z Goleniowa. Oto lista zwierząt, które odnalazły swoje nowe domy :

Majka-adoptowana 7.10.2009 

Basia - adoptowana 4.10.2009

Caro- adopcja zagraniczna styczeń 2010

Feluś-adoptowany 14.02.2010

Fan- adoptowany 13.02.2010

Bender- adopcja zagraniczna marzec 2010

Radar-adoptowany luty 2010 adopcja wstępna Norwegia docelowo powrót do polski wraz z właścicielką

Miśka- adoptowana marzec 2010 zoperowana (   panewka stawu biodrowego) na koszt TOZ

Harry- zabrany ze schroniska w Białogardzie gdzie trafił z przytuliska w Białuniu marzec 2010

Rudasek i Lisek- adopcja zagraniczna luty 2010

Fryzia- adoptowana 26.02.2010

Szira- adoptowana 18.04.2010

Rudi- adoptowany 17.04.2010

Popi- adoptowany 3.05.2010

Pchełka- adoptowana 15.05.2010

Biba- adopcja zagraniczna maj 2010

Zuzia- adoptowana 5.06.2010

Juki

Mały i sympatyczny Juki czeka na nowy dom , przypięty do wielkiego łańcucha w Białuniu pod Goleniowem. Nie wiem dlaczego tam trafił,może zagubił się panu albo został zwyczajnie porzucony. Widać,że miał kiedyś dom. Juki sięga do połowy łydki, jest przyjazny i niezwykle sympatyczny .Nie przeszkadza mu obecność małego Benia, który czasem" wpada" w odwiedziny. Wita się z ludźmi merdając ogonkiem i "szczerząc" zęby w psim uśmiechu. Nie zwlekaj z decyzją i uwolnij go od samotności .

Kolejne dobre zakończenie?

           Zuzia na czas czterech dni musiała opuścić mój dom, ponieważ odwiedzili nas znajomi z Warszawy, którzy w październiku zeszłego roku otrzymali od nas Basię ( teraz Mesia). Oczywiście psinka tez przyjechała.Aby uniknąć konfliktów między psami ( Mesia, Sonia, Majka, Zuzia ), znalazłam jej tymczas na tymczas. Szczęśliwie się złożyło, bo trafiła do wolontariuszki mieszkającej w Szczecinie. W środę  zadzwonił do mnie mężczyzna zainteresowany adopcją Zuzy  mieszkający w pobliżu. W sobotę doszło do przekazania psinki. Zuzia bardzo się spodobała nowym właścicielom. Dzisiaj lub jutro ma zostać podpisana umowa adopcyjna w siedzibie TOZ w Szczecinie. Mam tylko nadzieję, że wszystko się ułoży i Zuzia znajdzie dom na zawsze