INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

piątek, 13 stycznia 2012

Proszę o poparcie

     Jak od jakiegoś czasu widzicie, blog mój jest zgłoszony do konkursu na Blog Roku. Już można oddawać glosy na poszczególne blogi. Proszę Was o wsparcie.  Wiem to prywata, ale to jeden ze sposobów na to aby jak największa liczba ludzi dowiedziała się o problemach z jakimi się stykamy na co dzień.
Wiadomość o treści    H00362  ( kółka w treści to zera)  prześlijcie na numer 7122 ( w wiadomości nie wstawiamy spacji między znakami) . Koszt to 1,32 zł. Niezwykle wdzięczna będę za gest poparcia :)

Koty z widokami na lepsze życie

   Długoletnia współpraca z wolontariuszami niemieckimi owocuje w kolejne miejsca opieki dla naszych zwierzaków. Dostaliśmy informacje, że otworzyło się nowe prywatne przytulisko i jest gotowe pomóc w znalezieniu domów dla kilku kotów z Polski. To przytulisko to po prostu dom tymczasowy dla większej ilości zwierzaków. Zaproponowano mi szansę dla kotów z naszego miasta. Wybór był prosty. Koty z przytuliska, które w okresie zimowym nie chcą mieszkać w postawionych tam budkach tylko koczują w kotłowni. Do wyjazdu kwalifikowały się trzy.

To dwie kocice i kocur z zeszłorocznego miotu, wszystkie niezdolne do rozrodu, przyjacielskie i preferujące domowe warunki. Niestety na dwa dni przed wyjazdem najmniejsza Zuzia ( szarobura) doznała urazu łapki i trzeba było udzielić jej pomocy. Od czwartku pomieszkuje u Marty. Biało bura para na jedną noc zamieszkała w pokoju mojego syna. Oboje dobrze znieśli drogę. Mam nadzieję, że znajdą dobre domy i zostaną otoczone należytą opieką. Jeśli tylko otrzymam zdjęcia to natychmiast je umieszczę na blogu. Reszta kotów pochodziła z domów tymczasowych ze Szczecina.Wszystkie  trafiły do nich z ulicy

środa, 11 stycznia 2012

Wieści z terenu

    Bokser Chili, który trafił w sierpniu do domu tymczasowego w Świnoujściu pozostanie w nim do końca życia. Okazało się, że pies cierpi na padaczkę i ma wiele innych dość poważnych schorzeń. Znalezienie właścicieli dla tak chorego psa graniczy z cudem dlatego też opiekunka postanowiła zostawić psa u siebie.

Dzisiaj do przytuliska zaprosiłam moja koleżankę Ewę, która ma doświadczenie w pracy z psami. Odwiedzi ona naszego Smutka. Wyprowadzanie go na spacer wymaga wielu akrobacji ze strony Marty i Magdy. Ostatnio nie obyło się bez atrakcji. Smutek idzie ładnie przy nodze jednak dotknąć ani pogłaskać się nie daje. Zdjęcie pętli z szyi nastręcza też problem.
Magda, Adam i Marta porozwieszali w kilku miejscowościach ogłoszenia o znalezieni Dinga. Pies bardzo tęskni za właścicielem i serca nam pękają gdy płacze i łasi się prosząc o troskę i pieszczoty. Jeśli ktoś z Was rozpozna psa to dajcie nam znać jak najszybciej.
   Do domu tymczasowego powrócił, z powodu porzucenia nasz Teti, który miał kiedyś złamaną łapkę. Psiak jest trochę zgubiony z powodu tego co się stało. Na szczęście poznał Ingę i resztę rodziny. Mamy nadzieję, że szybko odzyska spokój ducha :)







 



 

niedziela, 8 stycznia 2012

Zeus miesza w Danii

        Marta, u której Zeus spędził kilka miesięcy regularnie otrzymuje wieści z nowego domu. Nasz niegdysiejszy podopieczny przeszedł zabieg usunięcia nadmiaru zmian skórnych, które miał na klatce piersiowej. Ze względu na stan zdrowia cały czas bierze tabletki i jest na diecie. Jest w doskonałej kondycji. Jego nowa rodzina jest bardzo zadowolona z nowego domownika.



 Psiak ma do towarzystwa sunię Lady  i kota Kitka. Razem stanowią fantastyczny komplet.

wtorek, 3 stycznia 2012

Mam pytania

      Może ktoś z Was ma taczkę na zbyciu? Ta w przytulisku już ledwo zipie a przydaje się nie tylko nam ale też bezdomnym z przytuliska. My wiadomo co w niej wozimy i Pan Marian też :) Bezdomnym pomaga w przewożeniu drzewa do kotłowni i przy pracach porządkowych. I jeszcze jedno może ktoś z Was albo znajomi maja niepotrzebny plastikowy pojemnik z pokrywką. Może być do kolan. Nie mamy gdzie przetrzymywać smyczy i obroży. Jak by się takie dwa pojemniki znalazły to super. One muszą być szczelne co by opady się do nich nie przedostawały. Jak coś takiego u siebie znajdziecie to proszę o kontakt na skrzyneczkę :)

Psiuch Dingo

  Ten przystojniak został podjęty przez SM w miejscowości Kliniska.MA cudowny charakter, kocha ludzi i zapewne dogada się z psami. Nie mamy jak sprawdzić bo w przytulisku jest tylko Guliwer a on nie za bardzo chce się kumplować z innymi chłopakami. Odnosimy wrażenie, że Dingo nie chodził na smyczy. Nie lubi uwięzi. Ma przedziwny zwyczaj zakopywania jedzenia i zasypywania piachem misek, w związku z czym jego dzisiejszy posiłek szybko stał się kopczykiem z ziemi :)







Pozdrowienia od Grzanki

 Nasza Grzania ma się dobrze w nowym domku gdzie trafiła przed świętami. Nie wiem czy o tym pisałam ale mała przechodziła u Marty i Adama parwowirozę. Bardzo martwiliśmy się o to czy przeżyje. Pod doskonałą opieką sunia wyszła obronną łapką z tej paskudnej choroby. Teraz cieszy się nowym życiem ze wspaniałymi ludkami. Grzanka bardzo przypomina Zuzię, która była na tymczasie w moim domu. To samo diabelskie spojrzenie, ta sama pozytywna energia, milion pomysłów na zabawę i ogromna radość życia. Pokochałam obie od pierwszego wejrzenia. Tęsknię za Zuzią. Moja rodzina najbardziej właśnie wspomina tego szałaputa. Tak jak Marta z Adamem my też nie nudziliśmy się podczas obecności tego psa w naszym domu. Gdy oddaliśmy te psiaki w naszych domach zagościła pustka.
Oto listy i zdjęcia od nowych rodziców Grzaneczki :)

Hej, hej
u Grzanki wszystko ok.,
jest bardzo grzeczna, dzisiaj zostawiliśmy ją w kuchni,
ale staranowała zaporę i przedostała się na mieszkanie.
Nic nie nabroiła także jutro żadnych zapór zostawiamy jej całą
chatę.
W nocy śpi z nami w sypialni, parę razy wskakiwała na łóżko ale
Marcin cierpliwie za każdym razem odprowadzał ją na jej posłanko. 
Jak chce iść na dwór stoi przy drzwiach, także na prawdę jesteśmy
bardzo mile zaskoczeni. Mądra psinka...........
Pozdrawiamy Was!!



Hej, hej,
musimy się pochwalić, że Grzania jest bardzo grzeczna,
samotność znosi dobrze, jak na razie nie odnotowaliśmy żadnych strat i
myślę, że tak już zostanie.
W domu tylko raz zrobiła siusiu, ale to dosłownie na parę sekund przed
wyjściem na dwór.
W nocy śpi ładnie, widać, że już się zadomowiła.
Dziękujemy za Wasz wkład w jej wychowanie, jest dla nas dużą pociechą
i mam nadzieję, że my dla niej też.

Pozdrawiamy Was
Grzanka i My. 

 Witam, w Nowym Roku życzymy Wam wszystkiego najlepszego,  przede wszystkim zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym.  I dużo, dużo siły oraz wytrwałości w tym co robicie...  P.S Grzania Sylwestra zniosła dobrze,  zostaliśmy z nią w domku, reagowała na petardy, ale ogólnie było dobrze. Przesyłamy fotkę Grzanki. 
 Pozdrawiamy, W,M,G
Czy te oczy mogą kłamać.........