INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

wtorek, 1 października 2013

Mirabelka uciekinierka

  W dniu wczorajszym nasza malutka podopieczna uciekła z podwórka domu tymczasowego. Znalazła dziurkę w ogrodzeniu i czmychnęła. Pogoń okazała się bezowocna. jej szybkie łapki poniosły ją ku wolności. Przed 22 otrzymałam telefon od ludków, którzy ją znaleźli pod Rurzycą. Od godziny 17 musiała się nabiegać. Bardzo się cieszę, ze suczka nie musiała spędzać nocy samotnie.

środa, 25 września 2013

Mira - Mirabelka

  Malutka i delikatna jak śliweczka. Przestraszona, nie wychodząca na spacer. Mira to Jack Russel Terrier . Zamieszkała w kojcu z Niutkiem, który w dowód swej milości kopie dla niej ogromne dziury.







Zdrowy juz Marcepan

  Marcepan już zdrowiusieńki czeka u mnie na chętnego do adopcji. Kot jest mruczący, korzystający z kuwety. Chętnie korzysta z kolan ludzkich. Dłoń wyciągnięta w jego kierunku natychmiast wyzwala muzykę z organu mruczącego. Lubi pieszczoty i szalone zabawy. Przyniesie nowemu opiekunowi wiele radości . Kociak nie boi się psów.







poniedziałek, 23 września 2013

Dzięki

  Pięknie dziękuję za prezenty, niespodzianki i życzenia.  Urodziny to dla mnie dzień jak co dzień. Zasadniczo nie lubię absorbować moja osobą reszty świata, no chyba, że świat strasznie się dopomina. Na przykład jak mnie wkurzy. Daje wówczas odczuć, że jestem i nie podobają mi się pewne rzeczy.
To niezwykle miłe uczucie jest kiedy otrzymuje się coś od tych co pamiętają. Pretensji i żalu do tych co nie pamiętali nie mam , bo i nie ma o co się boczyć. Ja pamiętam o urodzinach ( i to nie zawsze tylko najbliższych znajomych ) Zawsze mam problem z prezentami dla nich . To nie jest łatwa sztuka dać coś z czego ludzie będą zadowoleni.
Kochani moi , to wielka radość i przyjemność mieć Was za znajomych , przyjaciół. To zaszczyt wielki, że możemy razem dzielić choć część życia.Trzymajmy się razem jak najdłużej się da bo w kupie siła, kupy nikt nie ruszy :)

środa, 18 września 2013

Leśniaki - Druzyna G

Pozostało 5 szczeniaków . Kto chce , kto chce ?












wtorek, 17 września 2013

Wiersz

Barbara Borzymowska
Rumunia. 2013

A gdy się wypełniły dni i umrzeć przyszło latem,
przez most tęczowy przeszły psy. - Równiutko. Łapa w łapę.
Od łap tysięcy dudnił most, deszcz krwawy smagał ziemię,
a one szły, i szły, i szły, ból niosąc i cierpienie.
Anioł zastukał w boże drzwi,:- „Mój Panie, już są blisko”-…
Popatrzył w oczy pełne łez, choć przecież znają wszystko.
U zejścia z mostu stanął Bóg- pobladły, wargi drżące-
-jak tu utulić wszystkie psy, gdy idą ich tysiące?..
Jakimi słowy błagać ma Bóg psy o wybaczenie
za to, że wierząc w obraz swój, dał człowiekowi Ziemię?

poniedziałek, 16 września 2013

Wierzę w cuda

  Trwoga wielka mnie zdejmuje gdy myślę o naszych psach w Przytulu. Kojce pełne, w paru po dwa psy siedzą . Jaki los czeka naszych podopiecznych, gdzie trafią i na ktore wypadnia? Logicznie rzecz biorąc powinny wyjechać te, które najdłużej przebywają. Ale do diabła z logiką skoro do niech właśnie przywykliśmy najbardziej. 
Ironia i przewrotność losu sprawiły, że po bataliach wielkich i trwających dwa lata nasza gmina nie podpisała umowy ze schroniskiem w Białogardzie a stamtąd właśnie najwięcej psów obecnie znajduje domy w Niemczech.
Prawdę powiedziawszy jego właściciel powinien oddawać opłaty za psy, które są wydawane do adopcji niedługo po tym jak przejdą kwarantannę. Tak powinno zasadniczo być w każdym schronisku. Co dzieje się z kasą, która pozostaje po zwierzaku. Trudno powiedzieć. Zabiegi sterylizacji i leczenia zwierząt nie maja tam miejsca. Psy jedzą jakąś brunatną bryję. Gdzie lądują pieniądze- nie wiadomo.
Żal mi naszych psów, najbardziej . Powód jest jeden . Patrzę na nie, chodzę z nimi na spacery, zbieram nieczystości z kojców. Widzę jak bardzo potrzebują towarzystwa ludzi, jak bardzo chcą mieć domy. Ludzie patrzą na fajne zdjęcia jakie robię i myślą sobie one maja tam dobrze , wolontariusze dbają o te pieski, rozejrzę się dalej. 
Jestem przeciwniczkom istnienia schronisk w jakiejkolwiek formie. Niech tam ściany ze złota będą a miski zawsze pełne. Miejsce psa jest przy jednym opiekunie, w domu, na kanapie , w obejściu . Nasze psy z Przytula też sługują na szansę. Nasza nie wiem jak troskliwa opieka nie zastąpi im przyjaciela na zawsze. Robimy już chyba wszystko aby zwrócić na nie uwagę ludzi.
Zwierząt w tym kraju jest za dużo, nie są szanowane należycie i często stają się zbędnym balastem . Ich cierpienie spada na barki wolontariuszy, troska o ich los spędza nam sen z powiek.
Nie odgadłam po dziś dzień co kieruje ludzkim wyborem . Natura ludzka jest nie do ogarnięcia.













Tak wygląda ich codzienność i rzeczywistość w jakiej przyszło im żyć. To jest prawda a nie piękne zdjęcia zrobione na łące. Taki los czeka zwierzęta wyrzucone w naszej gminie. Później schronisko w Kołobrzegu.