INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

sobota, 14 marca 2015

Baron labrador

1. IMIĘ: Baron
2. PŁEĆ : samiec
3. RASA: w typie labradora
4. WIELKOŚĆ: Średni/duży
5. UMASZCZENIE: czarne
6. WIEK: 3 lata
7. STAN ZDROWIA : bardzo dobry
8.KASTRACJA/STERYLIZACJA: nie ( obowiązkowa po adopcji)
9.UPODOBANIA I NAWYKI : Typowy przedstawiciel typu rasy . Ciągle zadowolony z życia i z siebie. Kocha towarzystwo ludzi. Jego ogon nieustannie jest w ruchu okazując życzliwość ludziom i światu całemu. Baron trafił do nas z ulicy. Czy został porzucony, czy zagubił się? Tego nie wiemy. Poszukujemy mu opiekuna, który odwzajemni Baronowi miłość do ludzi . Baron bardzo ciągnie na smyczy i w tej kwestii potrzebuje korekty ze strony człowieka. Poza tym to pies idealny.
IMIĘ I NAZWISKO ZGŁASZAJĄCEGO : TOZ Goleniów
ADRES:Przytulisko w Budnie
TELEFON KONTAKTOWY: 691443921 Ewelina
ADRES E-MAIL: goleniow.toz@gmail.com




piątek, 6 marca 2015

Żal

przykrości czasem mnie spotykają . Nie , nie taki, które dotykają mnie osobiście . Takie które wzbudzą we mnie protest, zdumienie i powodują, że zastanawiam się do czego są zdolni ludzie. Jak głupi być potrafią, jak nieodpowiedzialni i beznadziejni.
Na szczęscie takich spraw nie jest wiele , dają jednak do myslenia.
 W moim mieście jest człowiek, któremu przeszkadzają koty na jego osiedlu. Zapewne nie jemu jedynemu. On jednak pisze do nas aby wskazać mu instytucję, która koty usunie bo srają pod auta, siedzą na klatkach, " atakują " dzieci i rysują karoserię. Nie godzi się ów człek na jakąkolwiek pomoc zwierzętom, pomoc która sprawi, ze nie będą włóczyć się po podwórku. Oczywiście listy są anonimowe, bo niegodziwość jest sprawą wstydliwą. Malo tego człowiek ten pisze w liczbie mnogiej, ze to mieszkańcom się nie podobają te zwierzęta. Nie wymienia ich imion, nie zebrał podpisów. Sam pisze wskazując, ze problem odczuwa większa grupa ludzi . Niewidzialnych dla mnie ludzi.
Pan ( trudno nawet o płci pisać skoro nikt pod listem się nie podpisał) stwierdza, ze jest nam obojętna krzywda dzieci ( krzywda zadana ponoć prze koty) .
 Dlaczego mam mnie interesować los dzieci, mieszkających na drugim końcu miasta, mających swoich rodziców, którzy dbają o ich los? Nie należę do organizacji pomagającej dzieciom ! Nie chcę i nie muszę .
są w moim mieście ( i zapewne w innych) ludzie którzy trują wolno żyjące koty. Czego takim życzę? Zatrucia , ciężkiej krwotocznej siedmiodniowej sraczki , rzecz jasna. 
Telefon do mnie. mam kłopot, suka się oszczeniła , ma 5 małych , będą duże, nikt ich nie chce. Czy mogę przywieść je do schroniska ( jaki patent na kłopot !) Pytam - czy Pani zdecydowałaby się je skazać na bezdomność w schronisku ? - Szybka odpowiedź - TAK .
 Pani wywiesiła jedno ogłoszenie ( zajefajne zaangażowanie w kwestie poszukiwania domów dla maluchów, wysiłek taki jak jasna cholera) . Pani nie wiedziała, ze jej suka jest w ciąży ( nie przytyła ?) , nie wiedziała, że można uśpić miot ( to pewnie takie straszne) . Strasznym nie jest oddanie szczeniąt do schronu): Debilizm .
Dobrze, ze nie rozmawiam z tymi ludźmi patrząc im w oczęta , pożal się Boże moi współbracia.
 Żałuje, ze nie mogę używać paralizatora na takich :)

wtorek, 3 marca 2015

Figo

Są psy, które z niewiadomych powodów nie znajdują domów tak szybko jak mogłoby się wydawać. Do takich należy Figo. Mały, szczupły miły i już niekłopotliwy. Lubi natomiast wędrówki samodzielnie zorganizowane. A organizator z niego jest przedni. Koleżanka , u której jest na tymczasie już ( ona tak myśli) każda dziurę w płocie załatała. Nic bardziej mylnego . Figo zaraz znajdzie kolejną . Marzena jest długo w pracy. Figo nie lubi pozostawać bez towarzystwa człowieka.
Zabawny, kochający ludzi i zwierzęta pies czeka na swoje miejsce , na ludzi, ktorzy pokochają malucha . Figo ma 11 miesięcy i jest już wykastrowany .






sobota, 28 lutego 2015

Sterylizacja aborcyjna

polega na usunięciu macicy wraz z płodami, które się tam znajdują. Maluchy odchodzą nie czując tego. zasypiają . Niektórzy lekarze nie wykonują tego zabiegu jeśli ciąża jest wysoka ( kilka dni , przed porodem) . Ja jestem zdecydowaną zwolenniczka tego aktu . Po pierwsze nie naraża się suki na ból porodu  i rozstania z młodymi.Nie ma szansy na nawiązanie więzi. Sunia nie jest świadoma straty .
Już mam dosyć wożenia ślepych miotów do usypiania. Muszę zacząć myśleć o sobie. A że usypiać trzeba to już inna sprawa. Tym powinien zająć się opiekun, który dopuścił do tego że zwierzę zaszło w ciążę ale szczeniąt czy kociąt nie chce.
Czy jestem potworem. Nie , nie myślę tak o sobie i zupełnie mi jest obojętne czy ktoś tak o mnie myśli.
Zapraszam do odwiedzin w schroniskach przepełnionych do granic możliwości . Kolejne młode, ładne i puchate zwierzątka pogorszą tylko stan tych w schroniskach, których szanse na dom codziennie dramatycznie spadają .
To my wolontariusze musimy się głowić gdzie upchnąć kolejne wyrzucone szczenię lub kocię. To my karmimy oseski butelkami, nie śpimy po nocach , to my szukamy im domów.
Mówię stop kolejnym narodzinom bez względu na to gdzie się rodzą , czy w renomowanej hodowli czy w domu, czy w stodole. Mamy dość zwierząt, którymi nikt nie chce się zajmować.

czwartek, 26 lutego 2015

Marzę o schronisku

kiedyś wzbraniałam się przed tym ale jak to człowiek myślący ( pochlebiam sobie) zmieniłam zdanie. mam nadzieję , że na lepsze . Choć trudno to rozsądzić.
Jestem na etapie wymyślania jak i gdzie postawić schronisko w Goleniowie. Zasadniczo na obrzeżach ale w bliskiej okolicy. Znalazłam nawet działkę, która jest własnością miasta. Jest na niej kilku dzierżawców , którzy mają tam totalną rozpierduchę . Teren jest zaśmiecony i pięknie nie wygląda. W pobliżu rośnie las . Nie ma tam mediów , ale przy takim poziomie techniki jaki mamy nie jest to problem. Myślę, ze jest możliwe aby był to obiekt samowystarczalny pod względem mediów. Na dachach panele słoneczne, własna studnia, i oczyszczalnia biologiczna . Największy koszt to pensje dla pracowników i utrzymanie zwierząt i  leczenie .
Jak przekonać władze że taki obiekt jest potrzebny. 
Marzy mi się aby była tam sala prelekcyjna, kuchnia, szpital dla zwierząt, fajna lecznica ogród warzywny .
 Nasz Przytul zapełnia się psami, które mają niewielkie szanse na adopcje. Stare i częstokroć schorowane . wywóz ich do schroniska w Kołobrzegu będzie dla nas ciosem. W końcu zabraknie miejsc na przyjmowanie psów. Dramat gotowy. 
Skąd wziąć kasę na takie przedsięwzięcie ? 
Z budżetu , z pożyczki od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, z Unii jak się da. Jest parę możliwości. Jak przekonać władze, że skoro Szczecinek , którego budżet jest podobny stać było na pobudowanie schroniska i stać na utrzymanie  to nas też stać  ?
Jakich argumentów użyć skoro nasze interesy leżą na dwóch różnych biegunach . ja kieruję się uczuciami - władza portfelem .
P.S.
 Przywołuję w myślach szczęście w postaci wygranej w lotto . To musi być jednak duuuuża wygrana. Przywołuję też sponsora w postaci bogatego szejka , który podaruje nam kilka milionów. Co mi tam. Marzenia trzeba  mieć :)

para onków ( odebrane przez właścicieli)

podjęta w miejscowości Gaje na granicy gminy Stepnica i Goleniow. W gajach jest tylko jeden dom i psy nie należą do właścicieli posesji. Sunia ma cieczkę. Samiec to starszy kawaler. Możliwe że zwierzęta pochodzą  z jednego podwórka . Może ktoś z Was skojarzy zwierzęta. Od Eweliny otrzymały imina Almira i Aslan.


Aslan

Almira

środa, 25 lutego 2015

Amba mój tymczas







      Jeśli tylko nadarza się okazja przytula się jakąkolwiek częścią ciała do mojej Soni. Czasem jej nawet dokucza gryząc za fafle i uszy. Sonie znosi to dzielnie i z niezwykłą cierpliwością. Czasem jednak zen jej się kończy i po domu rozlega się donośny czczek .Amba kocha towarzystwo ludzi i zwierząt.Jest cierpliwa jak na swoje cztery miesiące. Uczy się podstawowych komend. Puszczam ją luzem an spacerach jeśli idziemy po lesie. Wraca na zawołanie . Uwielbia szaleć z Emmą , sunią koleżanki która znalazła wreszcie przeciwnika godnego swym łowieckim zapędom. Czas biegnie a Amba cięgle z nami. Nie chcę aby dorastała na moich oczach . Powinna jak najszybciej trafić do nowego domu aby móc cieszyć oczy opiekuna stałego. 
To musi być dobry dom bo mogą być z nią w przyszłości kłopoty. Urośnie duża i  będzie silna. Nie należy jej folgować a wyrośnie na zrównoważoną i rozumną sunie :)