INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

środa, 4 czerwca 2014

wieści

  Kładzik pojechał do Niemiec do domu tymczasowego, w którym prawdopodobnie zostanie już na zawsze. Dziękuję Ilonie i jej córce Oktawii za oferowanie schronienie temu staruszkowi do czasu wyjazdu. Dziękuje Julce, która w ostatniej chwili znalazła dla niego miejsce w Niemczech. 
Do domu tymczasowego trafił nasz Koral, ktoremu usunięto tajemnicze coś z pyska. To coś okazalo się korkiem prawdopodobnie od mleka. 


Koral do złudzenia przypomina goldena, jest jednak od niego o połowę mniejszy. Pies nie sprawia kłopotów domu, dogaduje się z kotem, toleruje dziecko :) Na 16 czerwca ma wyznaczony zabieg zasklepienia przetoki, która powstała na podniebieniu. Przez otwór jedzenie dostaje mu się do nosa, a to nie jest przyjemne . 




Żaba , która trochę u mnie już mieszkała dostała nowy domek, na jej miejsce trafiła do mnie rodzinka. Mama Jaga syn Joszko i córcia Ana.

Joszko to ten mały kudłacz


Mercedes

odeszła z Tęczowy Most w sobotę po południo. zachorowała na parwowirozę, nie udał się jej uratować. Tyle czasu zajęło nam jej oswojenie ze światem i ludźmi i nic z tego dal psiny nie wynikło. Pocieszamy się myślą, że te tygodnie spędzone z nami były jej najlepszymi w życiu. Odeszła wiedząc , że ludzie mogą być fajowi. Śpij kochana .

piątek, 23 maja 2014

Mercedes - oferta













1. IMIĘ: Mercedes
2. PŁEĆ : Samica
3. RASA: mix
4. WIELKOŚĆ: duża
5. UMASZCZENIE: pręgowana
6. WIEK:2 lata
7. STAN ZDROWIA : bardzo dobry
  1. KASTRACJA/STERYLIZACJA: po adopcji na koszt TOZ Goelniów
  2. UPODOBANIA I NAWYKI : Jak żyła , czego doświadczyła – to wielka zagadka. Czas jakiś trwało zanim dowiedzieliśmy się jakim jest psem. Przerażona siedziała w budzie, nie chciała do nikogo podejść. Nadal boi się mężczyzn. Nie wychodziła na spacery. Bała się wszelkich odgłosów. Nigdy jednak nie wykazywała agresji. Duża psina o gołębim sercu. Obecnie Mercedes z radością podbiega do drzwi kojca, wita się z wolontariuszami, czeka na pieszczoty i przytulanie. Wychodzi z kojca na krótkie i niezwykle radosne spacery. Nie wie co zrobić z tą przestrzenią, cieszy się , podskakuje, kładzie się na plecach, co i rusz przypada do ziemi czekając na zachętę do zabawy. Tyle w niej jest wówczas radości i swobody. Jest ciekawa świata, który ją otacza, już nie boi się go poznawać. Mercedes wymaga dalszej socjalizacji, miłości i cierpliwości. Z ufnością podda się naukom. Czekamy na kochających opiekunów dla tej cudownej psiny.

IMIĘ I NAZWISKO ZGŁASZAJĄCEGO : TOZ Goleniów
ADRES:Przytulisko w Budnie
TELEFON KONTAKTOWY: 608020331 Agata
ADRES E-MAIL: goleniow.toz@gmail.com, yabadu.gold@vp.pl


czwartek, 22 maja 2014

Odpoczywam

łapię oddech i rozleniwiam się odrobinę. Skupiam się na sprawach bieżących, na moim życiu, prozaicznych rzeczach. Uciekam od myślenia co z naszymi podopiecznymi w przytulu , których mamy 19 sztuk. W domach tymczasowych  trzy psy czekają na stałych opiekunów.
Adopcje stanęły w miejscu. Zbliżają się wakacje i ludzie nie myślą o ratowaniu świata poprzez adopcje.
Co można zrobić oprócz zamieszczania ofert w necie- niewiele.
Jakiś dziwny to rejon ta nasz gmina  a może " rynek" już się zapchał. jestem jednak dobrej myśli.
Cieszy nas dobra pogoda, spacery z psami sa wówczas prawdziwa przyjemnością. Na polu w Budnie nie wiele aż tak bardzo. Psy radują się przestrzenią i ( niektóre) kąpielą na żwirowni.
Brago i Nora, jedne z najpiękniejszych psów w Przytulu , nie wzbudzają zainteresowania. Czy nasze zdjęcia nie oddają ich urody ?












wtorek, 13 maja 2014

Znalezione Laba i Kładzik

w Krępsku , suczka labradora z pokaźnych rozmiarów guzem pod lewą pachą. miła, spokojna, kochana :)





 starszy piesek w typie terriera, drobnej budowy. Więcej na  nim kłaków iż ciałka. Fantastyczny z tragicznym uzębieniem :) znaleziony w Glewicach .




Buenos potrzebuje pomocy

Jadę teraz na ostatnich nogach. Nastal gorący okres. Okazalo się , ze nasz kochany Buenos jest ciężko chory. Cierpi na poważna niewydolność nerek i na anemię , ktora może być spowodowana tym, że jego organizm sam zabija swoje czerwone krwinki. A to już poważna sprawa. W warunkach przytuliskowych opieka i leczenie takiego psa graniczy z cudem. Pan Marian człek nie do końca głupi jest ale kompletnie rozwagi nie posiada. Choć na boksie Buenosa wisi kartka - Nie karmić , w jego misce lądują resztki ze sklepu Sano, który to sklep uczynił sobie z żołądków naszych psów zsyp na śmieci a Pan burmistrz przystał na takie rozwiązanie. Jakby odmówił niewdzięcznikiem okrutnym by się okazał. 
Przyjmowanie resztek pochodzenia zwerzęcego ma tylko wówczas sens kiedy je można zmielić , przegotować i wymieszać z ryżem na ten przykład.
Buenos oaza radości i psiego entuzjazmu ... ile jeszcze czasu mu pozostało. Pilnie poszukujemy dal niego domu tymczasowego z kojcem zadaszonym lub garażem. Psiak dużo sika i wychodzenie z nim na dwór co chwila do wielki kłopot. Buenos już czas jakiś mieszka w kojcu, więc przyzwyczajony jest .
Koszt utrzymania go przy takiej formie w jakiej jest obecnie to ok. 500 zł miesięcznie. Sama specjalistyczna karma firmy Specific Dog Kidney Support CKD na miesięczne wyżywienie to ponad trzysta złotych. 
Marzę o prawdziwym domu dla tego kochanego pieska, bo jak każdy zasługuje nań. Nie poddaje się w wierze, ze znajdzie się taki na ostatnie chwile psa o cudownym sercu. 










poniedziałek, 5 maja 2014

Żaba :)

  Kolejna majówka za pasem. Tradycją już się stało, ze spędziliśmy ją z kolejnym tymczasem, którym jest Żaba. To doprawdy pies idealny, wraca na każde zawołanie . Nie jest nadmiernie hałaśliwa ( wszystko w granicach normy) , pozostaje sama w pokoju, trzyma się nogi, dużo śpi. Pies do domu dla osób lubiących spokój, pies do domu gdzie nie będzie jedynym zwierzęciem. Samotność jej służy. Żaba lubi skupiać na sobie uwagę, jest zazdrosna o pozostałe zwierzęta ale tak bez agresji. Jak głaszczę Luzia albo Sonię ona zaraz przybiega i pcha się pod ręce. Potrafi nawet zębami złapać za bluzkę i usiłuje odciągnąć mnie od zwierząt. Uwielbia spanie w łóżku ale nie domaga się tego aż tak bardzo. Wystarczy jej kocyk wyłożony na podłodze. Na spacerach idzie za mną jak cień. Często tracę ją z oczu bo obraca się wraz ze mną i nie jestem w stanie jej zlokalizować :) 
Jest bojaźliwa i nawet nie chcę się domyślać jak dotąd żyła. Potrafi się przestraszyć wszystkiego . Zaczyna jednak rozumieć że człowiek  może dać poczucie bezpieczeństwa.