INTERWENCJE

Aktualne oferty psów przeznaczonych do adopcji:

PSY DO ADOPCJI

środa, 1 grudnia 2010

Gerda ma nowy dom

Dzisiejszy dzień zaczęłam od "wycieczki" do Białogardu. Całe szczęście pogoda dopisała i wraz z nową właścicielką naszej cudownej suni na miejscu byłyśmy ok. godziny 10 rano. Niestety na miejscu nie zastałyśmy szefa schroniska . Wykonałam telefon do pana CH., ten trochę z niesmakiem przyjął wiadomość ,że przyjechałam zaadoptować psa o takiej porze bo u niego adopcje są przewidziane w godzinach od 12 do 14, że jest regulamin i takie tam. Powiedziałam mu, że przyjechałam po psa z Goleniowa i że formalnie jest on jeszcze własnością miasta i czy może mi pomóc bo my z daleka. Nie minęło 10 minut i Pan zjawił się i bardzo starał się być miły . Przywołał pracowników z góry nas uprzedzając, że nas na teren schroniska nie wpuści bo takie są przepisy. Nie protestowałyśmy. Wręczyłam panu pismo w jakie " uzbroił" nas Pan komendant SM ( za co bardzo dziękujemy), pracownikowi schronu dałam smycz, kolczatkę i po chwili oczom naszym ukazała się Gerda - brudna, śmierdząca, przerażona ale żywa. Zapakowałam suczkę do auta i nie oglądając się za siebie pognałyśmy do domu. Gerda otrzymała wspaniały dom, dwa małe psiaki do towarzystwa, cudowną Panią i dwoje dzieciaków do kochania. Na razie psina zamieszka w obszernej budzie i na szybkiego zmontowanym kojcu, który może wydawać się za mały ale jest rajem w porównaniu z Białogardem. W przyszłości kojec zostanie znacznie powiększony a gdy wokół domu stanie ogrodzenie wówczas całe podwórko należeć będzie do rudzielca. Oczywiście możemy odwiedzać Gerdę kiedy chcemy a chcemy bardzo. Dziękuję Pani ( przepraszam ale nie pamiętam imienia)za okazane serce i zrozumienie dla potrzeb zwykłego rudego kundla. Dziękuję za to, że pomimo własnych problemów i na prawdę trudnego okresu w swoim życiu pomogła Pani naszej kochanej Gerdzie. Jest Pani przykładem na to, że mimo przeciwności losu można się zdobyć na wyciągnięcie pomocnej dłoni baratu mniejszemu. Serdecznie dziękujemy.Alinka, Patrycja i ja......

3 komentarze:

Agnieszka pisze...

Cudownieeeeeeeeeeeeeee :D przylaczam sie do podziekowan i zycze mile spedzonych wspolnych lat :) Elwirka tez zyczy :)

Joanna K. pisze...

Super akcja! Gerda ma swój domek:)
Gratuluje i powodzenia życzę:)))

joanna1pg pisze...

Yabadoo, kocham Cię za Twoje zaangażowanie, A nowej Pani Gerdy życzę wszystkiego najlepszego. Miałam taką samą psinkę o imieniu Gerda, choć moja była czarno brązowa. Spędziłyśmy razem 18 lat, dorastałam z nią, a potem rosło moje dziecko. Była cudownym przyjacielem, obrońcą, niańką, towarzyszem zabaw. POWODZENIA