Pamiętam gdy po raz pierwszy ujrzałam Lalę, zalękniona starą suczkę, która kryła się w kąciku swojej budy. Choć żwawo chodziła, to na brzuchu nosiła ogromnej wielkości guz. Suczka trafiła do lecznicy TOZ gdzie została zoperowana. Szybko znalazł się dla niej dom w Niemczech. Lala w nowym domku :)
Teraz nazywa się Ginny !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz